piątek, 18 maja 2012

Po książkę Kazimierza Moczarskiego "Rozmowy z katem" po raz pierwszy sięgnęłam w klasie maturalnej. Z pewnym poczuciem przymusu dystansem. I to właśnie ta książka stała się iskrą zapalającą we mnie zafascynowanie tematem czasów II WŚ. I już wtedy wiedziałam, że jeszcze kiedyś do niej wrócę. Teraz, po tych paru latach, bogatsza o większą wiedzę o tych czasach, czytałam ją z całkiem innym podejściem, wyzbywając się "przymusu lekturowego".
Kazimierz Moczarski, za walkę w szeregach AK, skazany został na karę śmierci przez rząd komunistyczny, który objął władzę w Polsce po zakończeniu II wojny światowej. Jedną z tortur, jaką wymyślił dla niego nowy ustrój było przebywanie w jednej celi z generałem SS Jurgenem Stroopem. Miało go to złamać. Obaj zaciekli wrogowie, którzy przy spotkaniu w "tamtych" czasach nie zastanawialiby się nad oszczędzeniem życia przeciwnika, zmuszeni byli żyć razem w jednej celi. Moczarski w piękny i niezwykle rzeczywisty sposób potrafił przedstawić czytelnikowi postać okrutnego i bezwzględnego hitlerowca. W osłupienie wprawia ślepe oddanie generała przełożonym.
Książka fascynująca, którą na pewno warto wziąć do ręki.